Po fali upałów
wreszcie deszcz. Wybuchła w końcu jaskrawa zieleń i jak grzyby po
deszczu wypełzły ślimaki. Ten wybrał się w odważną podróż. Swoją drogą,
brakuje mu transparentu z napisem "ustąp pierwszeństwa przejazdu".
Szczęśliwie nie został rozdeptany. Tym razem........
Razem w kadrze: pan ślimak i szydełkowa bransoletka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz