sobota, 15 lutego 2014

Trochę klimatu doda otuchy.

Słoiczki, ja wzięłam po majonezach :) Trochę konturówki do szkła (tu w kolorze miedzianym) i duży wachlarz dostępnych przekleństw do używania sobie podczas roboty. A cierpliwość się opłaci, bo efekt jest naprawdę ciekawy, szczególnie gdy po wszystkim można sobie siąść i zapalić świeczkę :)
Aha, wieszaczki można dołączyć z drutu.


































środa, 12 lutego 2014

Nutella a świeczniki.

Dwie szklaneczki z nutelli, farby i konturówka do szkła oraz trochę cierpliwości i mamy nastrój w lutowy wieczór.
Zrobiłam te świeczniki dawno temu i nie mieszkają już u mnie, bo obchnęłam je na allegro za kilka groszy. Ciekawe czy teraz komuś jeszcze służą.........
Niedługo c.d. świeczników.








poniedziałek, 13 stycznia 2014

Pierwsze duże zamówienie

Pierwsze duże zamówienie na decoupage, ale z indywidualnym podejściem do każdego przedmiotu, żadna tam masówka! ;-)












































 




A na koniec moja perełka czyli powrót do dzieciństwa. Drewniane pudełko na zabawki i inne skarby....... 














wtorek, 19 marca 2013

Powroty...........

No i proszę! Opuściłam swojego bloga, by zbliżyć się w stronę perfekcji i w krótkim czasie zrobić prawo jazdy. Ale cóż, perfekcja nie istnieje i już po drugim podejściu a tu nic..... Ciągle zapominam, że nie można żyć jednym i tym samym przez cały czas i tylko na tym się koncentrować.
Wiosny za oknem ostentacyjnie nie widać więc trzeba coś zadziałać w cieplarnianych warunkach domowych i tu np. można podhodować trochę badyli z lasu, może coś wypuszczą albo zasiać rzeżuszkę (koszmar ze szkolnego dyktanda)  :)





Markotny ten ptaszek...............Eh byle do wiosny.............:-/



A tu jeszcze pamiętające cieplejsze czasy korale. Filc i wełna.



Pozdrawiam cały MORD na ul. Balickiej w Krakowie (hehe........) i oczywiście wszystkich oglądających i czytających bloga.Usilnie szukajcie nadchodzącej wiosny albo jeśli wolicie, cieszcie się z resztek zimy:)

piątek, 16 listopada 2012

Resztki jesieni.

Cieszmy się z resztek złotej jesieni i korzystajmy ze słońca i kolorów. Zimą mogą pomóc kolorowe dodatki plus wątłe światełko i ciepło zapachowych podgrzewaczy zamiast słońca, które buja się na Karaibach ;)


Delikatna szydełkowa broszka i wisiorek. 






Broszki-kokardki. Jako dodatek do bluzki, swetra itd. Miodowa bomba kolorów.




A tu już resztki jesieni w plenerze.  Zamek Lipowiec. Wygiełzów.


Widok z okna.
Już nie przydatny. Pod górę czas ruszyć pieszo;)


środa, 3 października 2012

Modowo-Miętowo.

Od pewnego czasu wmawia nam się, że absolutnym mus have jest m.in. ten kolor zwany miętowym, a dawniej po prostu seledynowym, ale to w czasach obciachu kiedy nie był jeszcze modny hehe.....
Postanowiłam ulec modzie i sprawdzić jak mi z tym kolorem i muszę przyznać, że całkiem nieźle chociaż dawniej raczej nie przepadałam za pastelami.
No i ukręciło się trochę seledynu i pomalowało stare graty. Wyglądają całkiem stylowo......miętowo ;)



Grochy ręcznie malowane. Kokardka szydełkowa. I decoupage trochę retro. W tle ja dawno temu.....robiąca kosi-kosi łapci ;)